sobota, 11 kwietnia 2015

Niczym morskie wybrzeże

                  Cześć!
         Ostatnio skończyłam pracę nad bransoletką. Robiłam ją z tydzień, jest najbardziej skomplikowaną z moich prac, wydaje mi się, że także najbardziej dopracowaną. Tytuł posta wziął się z kolorystyki, która przypomina mi morskie wybrzeże: niebieski - woda i niebo, biały - chmury i grzbiety fal oraz złoty - piasek. 


                       Powiem nieskromnie, że mimo iż bransoletka jest krzywa, jestem z niej dumna. :)



 Zbliżenie z  boku...

A jak Wam się podoba?
Pozdrawiam, Natala.

czwartek, 9 kwietnia 2015

Znów czerń

                       Witajcie!
        Prawie tydzień nic nie pisałam... Mam nadzieję, że święta miło Wam minęły, bo mnie tak to wszystko wciągnęło, że czasu brakowało... Od razu mówię, że prezentów, które zrobiłam, pokazywać nie będę, bo zapomniałam sfotografować. Mam nadzieję, że mi to wybaczycie :P
        A teraz zobaczcie, jaki wisiorek zrobiłam przyjaciółce.


             Zdjęcia są trochę kiepskiej jakości, ale robione na szybko...
 Zawieszka mała, ale wystarczająca. Sama niezbyt lubię czarną biżuterię. Ubrania w tym kolorze bardzo mi się podobają, ale wisiorek, sutaszowy na dodatek, o wiele lepiej wygląda w pięknych barwach. Jednak ja nic do gadania nie miałam, przyjaciółka sama chciała taką kolorystykę.


Jak Wam się podoba?
Pozdrawiam, Natala

piątek, 3 kwietnia 2015

Pech czy szczęście?

                  Witajcie na mym blogu!
         Zapewne każdy z nas zna przesąd o pechu, kiedy spotkamy czarnego kota. Szczerze mówiąc, ja w gusła nie wierzę, a czarne kotki lubię, więc takiego małego, słodkiego uszyłam.


Jest niewielkich rozmiarów, ok. 8 cm szerokości, a 3-4 cm wysokości. Ma przyszyte cekiny, wyhaftowane kordonkiem gwiazdki i drobne koraliki. To, na czym leży to ogon  ( piszę to, ponieważ pewna osoba stwierdziła, że on śpi na poduszce ;P). Nosek także wyszyłam kordonkiem, a oczy i wąsy nicią.


Podoba się Wam?
Pozdrawiam, Natala

czwartek, 2 kwietnia 2015

Na czarno i biało

                        Witajcie na moim blogu!
           Jak Wam minął Prima Aprilis? Marzec się skończył... Ostatnio czas tak szybko leci... 
Czy u Was też pogoda oszalała!!! Od poniedziałku śnieg, deszcz, grad...
Ale koniec o zjawiskach atmosferycznych. Przejdźmy do rzeczy. Jakiś czas temu stworzyłam słonika, który w połowie jest czarny, w połowie biały (skąd się wziął tytuł posta). Oto on:

Jest nieco większy niż poprzednie zabawki.


U góry ma wyhaftowany wzorek.


Jak Wam się podoba?
Pozdrawiam, Natala